Dlaczego Brytyjczycy kochali królową?

 



Artykuł z czerwca 2022 zaktualizowany we wrześniu 2022 po śmierci królowej Elżbiety II.

--------------------


Osobom mieszkającym lub pochodzącym z krajów o ustroju republikańskim, jak Polska, istnienie monarchii może wydawać się w dzisiejszych czasach tworem skostniałym i nie mającym racji bytu. Jednak większość Brytyjczyków to rojaliści z dumą myślący o swojej królowej. Z sondażu przeprowadzonego w 2021 roku przez IPSOS wynika, że średnio 2/3 mieszkańców Zjednoczonego Królestwa opowiada się za istnieniem monarchii (choć poparcie spada wraz w wiekiem ankietowanych), natomiast wyraźnie przeciwnych jest 21% społeczeństwa.

 

 
Królowa Elżbieta II
obraz namalowany przez Polkę Barbarę Hamilton
(fot. Maria Byczynski)


Tajemnica tkwi w tym, że nie jest to monarchia absolutna, tylko parlamentarna, czyli ustrój, w którym władzę ustawodawczą sprawuje rząd wyłoniony przez obywateli, podczas gdy władca właściwie nie ma władzy, tylko służy swojemu narodowi. W Europie jeszcze Hiszpania ma taki ustrój polityczny i choć swoje monarchie mają m.in. też Dania, Belgia, Norwegia i Szwecja, to najbardziej popularna jest brytyjska rodzina królewska. Do tej sławy wydatnie przyczyniła się królowa Elżbieta II, której 70 lecie panowania przypadało 6 lutego 2022 r. Oficjalne świętowanie platynowego jubileuszu odbywało się od 2 do 5 czerwca, połączone z oficjalnymi obchodami jej 96 urodzin.

Elżbieta II była najdłużej panującym monarchą w historii Wielkiej Brytanii.

 



Niewątpliwą zaletą monarchii parlamentarnej jest fakt, że głowa państwa nie wywodzi się z żadnej partii, jak prezydent, a troską o kraj wybiega daleko poza kolejne wybory i ewentualną zmianę rządu. Monarcha myśli o swoim państwie dalekowzrocznie, bo zdaje sobie sprawę, że będzie oceniany na podstawie tego, co po sobie zostawi, nawet setki lat po odejściu z tego świata.

Głównym celem królowej lub króla jest utrzymanie monarchii. Strącony z tronu suweren po dwunastu stuleciach jej istnienia (z krótką przerwą w XVII w.) zapisałby się niechlubnie na kartach historii. Zadanie może być kontynuowane tylko i wyłącznie przy poparciu społeczeństwa. Ale zysk z tego jest obopólny.

 


Czy królowa "robiła nic" i tylko była?

Elżbieta II odbywała cotygodniowe, nigdy nie rejestrowane i obarczone „tajemnicą spowiedzi”, spotkania z premierem rządu. Podczas nich władca ma prawo do konsultacji oraz może radzić i ostrzegać. Niesamowita pamięć królowej dotycząca ludzi i zdarzeń była nieocenionym żywym archiwum, z którego można było czerpać naukę i wysnuwać wnioski na przyszłość. Korzystało z tego 15 premierów.

Królowa swojego panowania nie traktowała jako przywileju, ale było ono dla niej powołaniem i życiową misją, przed którą nie można uciec.

 

Elżbieta II codziennie zapoznawała się z dokumentami od rządu dostarczanymi jej w sławnej czerwonej teczce (wyjątkiem był dzień Bożego Narodzenia). Znała zatem właściwie wszystkie tajemnice państwa. Była w pracy każdego dnia i do końca życia.

 

Tłumy czekające na Trafalgar Square w Londynie,
by zobaczyć przejazd królewskiej karocy
podczas obchodów Platynowego Jubileuszu
(fot. Tomasz Michalski)


Kiedy księżniczka Elżbieta przyszła na świat w 1926 roku, Imperium Brytyjskie jeszcze funkcjonowało i zajmowało ¼ powierzchni Ziemi. W trakcie 70 lat panowania królowej Elżbiety II nastąpiły znaczące zmiany kulturowe, społeczne oraz miała miejsce (i ma nadal) rewolucja cyfrowa i globalizacja kultury masowej. W dobie zmian królowa musiała również w jakimś stopniu nagiąć się do nich, czym było np. otwarcie Pałacu Buckingham dla zwiedzających i wpuszczenie tam telewizji, choć wcześniej życie prywatne rodziny królewskiej było zupełnie nieznane poddanym.

Elżbieta II przeprowadziła Wielką Brytanię przez okres zmian z siłą i spokojem. Jak zauważa Andrew Marr, autor biografii „Prawdziwa królowa”:

„Pomimo zawirowań ekonomicznych, zamorskich wojen i przemocy terrorystów jej panowanie nie zaznaczyło się żadnym drastycznym załamaniem o charakterze politycznym. Przejście od lewicy do prawicy, od radykalizmu do konsensusu odbywało się niemal z męczącą zwyczajnością.” 

 

Elżbieta II miała wielki autorytet nie tylko we własnym kraju, ale także poza nim. Była głową jeszcze 14 innych państw, w tym Australii, Nowej Zelandii i Kanady. Była doceniana, podziwiana i szanowana niemal na całym świecie.

 

Nawet Warszawa oddała hołd Elżbiecie II
z okazji 70 lecia jej panowania 

(źródło: Facebook - Patrick Ney)


Żaden z polityków nie mógł na przykład odwiedzić Irlandii od czasów jej uwolnienia spod brytyjskiego panowania w 1921 r., a Elżbieta II mogła. Zrobiła to w 2011 r. pomimo tego, a może właśnie dlatego, że osobiście jej to dotyczyło. Jeszcze za rządów jej dziadka zabijano irlandzkich rewolucjonistów i przy okazji tamtejszą ludność cywilną, a z drugiej strony jej kuzyn lord Mountbatten oraz jego 14 letni wnuk zginęli w ataku skierowanym przeciwko nim przez IRA (Irlandzką Armię Republikańską) w 1979 r.

 

Królowa odbyła w swoim życiu wiele innych podróży, nie tylko odwiedzając kraje Brytyjskiej Wspólnoty jako głowa tych państw, ale ma na koncie wizyty dyplomatyczne i ożywiające handel, których odbycie co roku zalecał jej rząd(!). Jej obowiązkiem było bowiem między innymi ocieplanie stosunków międzynarodowych. W ciągu swojego panowania odwiedziła ponad 100 krajów, w tym niektóre wielokrotnie, np. Kanadę 22 razy.

Królowa również przyjmowała zagraniczne głowy państw oraz różne delegacje i nie robiła tego dla celów towarzyskich, a dla dobrych relacji kraju z innymi.

 

Ważnym elementem służby Elżbiety II były przyjęcia w pałacu grup społecznych, które często są mało widoczne medialnie, a warte wsparcia, np. wolontariusze, młodzi muzycy czy członkowie służb ratowniczych.

Królowa Elżbieta patronowała niezliczonej liczbie organizacji charytatywnych.

 

Była zwierzchnikiem sił zbrojnych. To jej przysięgę składali żołnierze i w jej imieniu byli gotowi walczyć i ginąć.


Oficjalne uśmiechy królowej Elżbiety

 

Jaka była Elżbieta II?

Królowa na każdym kroku trzymała na wodzy emocje nie okazując publicznie swoich sympatii i antypatii. Najskuteczniejszą i najczęściej używaną przez nią taktyką było milczenie i powściągliwość.

Ludzie bliscy mówią o jej cierpkim dowcipie, talentach imitatorskich i o bystrej inteligencji.

Wygląd uprzejmej, eleganckiej babci z sympatycznym uśmiechem, przywoływanym jak na zawołanie, miała moc przyciągania.

Czy jednak Elżbieta II była tak radosna na co dzień?

Relacje jej personelu mówią, że uśmiech i pochwały z ust królowej bywały niezmiernie rzadkie, aczkolwiek zawsze traktowała pracowników grzecznie. Z drugiej strony liczne nagrania i zdjęcia Elżbiety II pokazywały ją jako osobę potrafiącą szczerze się cieszyć.

 

Radosna Elzbieta II

 

Najbardziej swobodnie i pogodnie królowa czuła się w towarzystwie ludzi młodych i skromnych. Sama była nieśmiała(!) po ojcu i pełna rezerwy, ale zawsze poprawna, zawsze opanowana, od dziecka o poważnym usposobieniu.

Nie istnieją żadne wiarygodne przekazy o tym, by królowa straciła panowanie nad sobą, używała wulgarnych słów czy odmówiła wykonania swoich obowiązków.

Jedynym momentem, kiedy nie poddała się oczekiwaniom otoczenia był jej upór w wyborze męża.



Ten wzrok mówi wszystko
Elżbieta II i jej mąż książę Filip


Jako głowa Kościoła Anglii pragnęła, by jej życie było wzorem do naśladowania, tak jak i jej rodzina powinna być moralnym przykładem. Wiele decyzji Elżbiety II dotyczących członków rodziny królewskiej było dyktowanych troską o wizerunek monarchii, a nie o ich prywatne szczęście (jak np. zakaz poślubienia rozwodnika Petera Townsenda przez jej siostrę Małgorzatę). Z biegiem lat, z biegiem zmian społecznych, królowa stawała się jednak bardziej wyrozumiała (zaakceptowała np. Camillę u boku syna).

Nie każdy członek Royal Family chce dać się wtłoczyć w sztywne ramy konwenansów, zasad i życia w złotej klatce. Rozliczne skandale członków królewskiej rodziny odnotowywane w ciągu panowania królowej ostatecznie jednak nie zaważyły na znacznym zwiększeniu grupy osób optujących za zniesieniem monarchii i wprowadzeniem republiki.

Postać samej królowej Elżbiety była praktycznie nieskalana.

 

Konieczność zmian

Tak jak z biegiem 70 lat panowania zmieniał się świat, tak i królowa w pewnej mierze zmieniała się.

Niektóre znane wydarzenia sugerują, że była kiedyś osobą autorytarną, surową, chłodną w wyrażaniu emocji, a wręcz nieczułą. Przykładem jest choćby 6 dni ociągania się z wizytą w Walii po osunięciu się hałdy żwiru na szkołę w 1966 r., podczas którego to zdarzenia zginęło 116 dzieci(!) i 28 dorosłych. W takich momentach społeczeństwo potrzebuje pocieszenia i potwierdzenia, że jest objęte osobistą troską swego monarchy.

W starszym wieku Elżbieta II rozumiała już, że ludzie nie będą bili pokłonów królowej tylko dlatego, że ona jest. By kontynuować rolę władcy musiała stać się bliższa społeczeństwu i bardziej otwarta, a mniej zdystansowana i wyniosła. 

 

Elżbieta II łagodzi wizerunek niedostępnego, autorytarnego władcy
występując z misiem Paddingtonem.
Jest to świetnie przemyślany zabieg marketingowy,
który sugeruje i młodemu, i starszemu pokoleniu, że królowa  jest wyluzowana i ma dystans do siebie
(niezależnie czy jest to prawdą, czy nie)

 

Czy monarchia jest obciążeniem dla społeczeństwa?

Młodsze pokolenia uczone są w szkołach i poprzez ogólne przekazy medialne, że wszyscy ludzie są równi (niezależnie np. od koloru skóry czy orientacji płciowej). Istnienie monarchii ciągle jednak wskazuje na wielką różnicę pomiędzy wysoko urodzonymi a zwykłymi obywatelami. Klasowość w Wielkiej Brytanii ma się wciąż dobrze. Jest to główny „zgrzyt” obecnego ustroju w rozumieniu młodszego społeczeństwa. Jak pokazują statystyki, nie jest to jeszcze na tyle problemem, gdy głową państwa jest niezwykle obowiązkowy władca, jak Elżbieta II. 


Inną wątpliwością podnoszoną przez przeciwników monarchii są koszty jej utrzymania. Rokrocznie królowa otrzymywała pieniądze, które noszą nazwę Sovereign Grant. Jest to 15% zwrotu z zysku, jaki wpływa do skarbu państwa z funkcjonowania Dóbr Koronnych.

Za rok 2021-2022 dotacja ta wynosi 85,9 miliona funtów (przeliczając jednego mieszkańca Zjednoczonego Królestwa jest to kwota £1,29 na rok). Pieniądze te są (były) przeznaczone na oficjalne podróże, utrzymanie nieruchomości i koszty operacyjne gospodarstwa domowego królowej (np. pracownicy), a także na remont pałacu Buckingham.

Z tej sumy nie są utrzymywani członkowie rodziny królewskiej, ponieważ w 2012 r. na skutek oburzonej opinii społecznej Elżbieta II wzięła ten koszt na siebie przeznaczając na to pieniądze z dochodów ze swojego prywatnego majątku. Słusznie społeczeństwu nie podobało się trwonienie pieniędzy, które mogłyby być przeznaczone na cele publiczne, przez niektóre osoby nie mające konkretnych obowiązków związanych z reprezentowaniem królowej i kraju. 

Elżbieta II posiadała m. in. Księstwo Lancaster. Dochody z niego to około 20 mln. funtów rocznie. Osobisty, ogromny majątek królowej był obarczony podatkiem, z którego rozliczała się od 1993 r.

W czasie życia królowej, ówczesny książę Karol utrzymywał siebie i swoją rodzinę z dochodów z drugiego księstwa w królestwie -  Kornawalii, którego był właścicielem jako książę Walii (a dochód z tego to kilkanaście milionów funtów rocznie).


 

Nie tylko Brytyjczycy fascynują się królową,
bo na obchody jej Platynowego Jubileuszu
przybyli turyści z innych krajów, np. z Kanady i USA


Czy monarchia jest Wielkiej Brytanii potrzebna?

Niesamowity jest fakt, że pomimo tego, iż ani Elżbieta II, ani nikt z jej najbliższej rodziny nie wstawiał swoich spontanicznych zdjęć na portalach społecznościowych w dzisiejszych czasach internetowego ekshibicjonizmu, to są oni niezwykle popularni i znani.

 

Elżbieta II i jej rodzina była (i jest nadal) nie tylko wabikiem na turystów, ale królowa była nieodłączną częścią brytyjskiego dziedzictwa.

Elżbieta II była dla Brytyjczyków symbolem uwielbianej przez nich tradycji, ciągłości, starała się być lepiszczem różnych narodów, zapewniała poczucie stabilizacji, swoją postawą dawała poczucie bezpieczeństwa i była wzorem stoickiego spokoju, który jest jedną z cech charakteru mieszkańców Wysp. Dla wielu była idealnym odbiciem ich lepszego ja.


Karol III ma trochę inną wizję władzy, możliwe, że w niektórych aspektach lepszą, ale nie ma on jednak tak wysokiego poparcia społeczeństwa jak miała Elżbieta II i dlatego kontynuacja monarchii będzie zależała od niego jako króla. 

 

Królowa Elżbieta II i ówczesny następca tronu książę Karol


 

------------------------------

Główne źródła informacji:

- Andrew Marr, Prawdziwa królowa, Elżbieta II, jakiej nie znamy, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2012

- strona internetowa brytyjskiej rodziny królewskiej www.royal.uk (dostęp 05.06.2022)



Warto polubić profil

Nietypowy Londyn na Facebooku,

gdzie pojawia się jeszcze więcej ciekawostek!